nie jesteś swoją pracą

Nie jesteś swoją pracą

Kategoria:

Święto Pracy jak co roku traktuję dosłownie. Spędzam je, robiąc zadania.

Lubię swoją pracę i… dopiero uczę się ją traktować jak zajęcie, które nie załatwia mi całego poczucia wartości.

Czujesz ten vibe? To chodź, poczytaj.

Kochaj swoją pracę, a nie przepracujesz ani godziny

To nieprawda. I tak przepracujesz.

Wiem, co mówię. Mam talent zrobienia sobie pracy z każdej pasji. A potem… do zajechania się. W końcu to pasja!

Indoor cycling czy pisanie było na początku maksymalną zajawką, a potem przełożyło się na zajęcie zarobkowe. Gdybym miała więcej przestrzeni, to samo zrobiłabym już z podcastingu. No niebywały talent, Agato, ale znamy już ryzyko.

Napiszesz kolejny tekst mimo obładowanego grafiku – bo to lubisz. Weźmiesz zastępstwo na zajęciach – gdyż to Twoja pasja. Zmęczenie? Niemożliwe: jak być zmęczonym czymś, co się kocha?

Ach, co ja wiedziałam o miłości… Najwięcej to jednak o iluzjach. Możesz mieć czasem dość ludzi, których kochasz. Może Cię wkurzać praca, choć ją lubisz.

Jest jeszcze jedna zagwozdka. Kiedy praca i pasja leżą w jednym obszarze, bardzo łatwo wybierać tę pierwszą. Gdy siadam do komputera z zamiarem napisania na blog, zawsze pojawia się myśl: a może zamiast tego jakieś zadanko dla klienta?

Po ośmiu godzinach pracy przy komputerze na etacie nie chciało mi się poświęcać kolejnych dwóch w tej samej pozycji na napisanie tekstu. Jak lubisz nurkować, to biurowa praca nie będzie przeszkodą dla realizacji hobby…

Tu nie ma cudownych recept. Jest podejmowanie decyzji i przyjęcie jej kosztu. Ja najczęściej wybierałam pracę i uważam dziś, że koszt był za wysoki: mimo że na pisaniu bloga nie zarabiam ani grosza, a na pisaniu dla kogoś sporo groszy 😊

Moje zadania i ja – dwie różne rzeczy

Uczę się, że to, co robię, a to, kim jestem, to dwie różne rzeczy. O wiele łatwiej przyjmuje się wtedy porażki i nie bierze się wszystkiego personalnie. To tekst jest słaby, a nie Ty.

Ważne jest też branie odpowiedzialności w miejscach, gdzie ona naprawdę leży po Twojej stronie. Posypał się system do mailingu u klientki – raczej nie mogłaś z tym nic zrobić. Nie musisz utrzymywać współpracy, bo jak sobie klient poradzi?

Nie jesteśmy niezastąpieni – to uwalnia.

No i jeszcze to imponowanie. Tak długo jak chcesz komuś zaimponować swoimi umiejętnościami czy wydajnością, tak długo nie uwolnisz się od pracoholizmu. Ale to tylko teoria randmowej blogerki, nie musisz brać sobie jej do serca. Opinii – blogerkę możesz 😉

To wspaniałe – lubić swoją pracę. Lepiej tylko nie załatwiać sobie tym nadmiernie bycia potrzebną, poczucia wartości i tych innych rzeczy, które między wierszami słyszą terapeuci.

Nie każdy musi być chirurgiem

Na szczęście wyzbyłam się już przekonania, że moja praca musi być bardziej potrzebna światu. Może i nie ratuję zwierząt i nie opatruję ludzkich ran – ale sprawiam, że komuś jest lżej i ma spokój. Albo ktoś po drugiej stronie monitora się uśmiechnie. Wychowuję dwójkę urwisów tak, jak umiem najlepiej, a to poniekąd praca – może z dobrym zapleczem będą chcieli zrobić dla świata coś więcej?

Poza tym nie każdy musi być chirurgiem. Nie wyobrażam sobie, jak mogłabym nim być ze swoją niezdarnością 🩵 i niedawnym podejściem do popełniania błędów 😀 Błąd w tekście – szczególnie pisanym na komputerze – o wiele łatwiej naprawić.

Nawet w idealnej pracy ma się dość

Czasem mam dość swojej pracy. Ale wiesz, kiedy najbardziej? Kiedy przeceniam swoje możliwości. Kiedy przepalam zasoby na szlifowanie czegoś, co mogłoby już dawno robić swoje w internetach. Kiedy nie zostawiam sobie przestrzeni na twórcze odloty.

Dobra wiadomość jest taka, że zawsze sama sobie zgotuję ten los. Więc sama mogę to zmienić.

Aktualnie pilnuję, żeby podświadomie nie monetyzować kolejnych zajawek. A to studio do podcastingu, które powstaje… to temat na oddzielny tekst!

Listy od Agaty

Za dużo presji w tworzeniu do neta?
Pozwól mi ją z Ciebie ściągnąć.
Zapisz się!

Wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych danych w celu otrzymywania newslettera od Agaty Borowskiej. Szczegóły przetwarzania danych znajdę w polityce prywatności.